Jak tu się dzisiaj dogadać

Wiele konfliktów między ludźmi wynika z braku dobrej komunikacji. Zauważyłem jednak, iż często nie chodzi wcale o to, że ktoś nie potrafi przekazać tego co ma na myśli.
Każdy z nas obraca się w wielu światach, które posiadają swój własny system wartości. System ten definiuje, co dla danego świata jest najważniejsze, jakie są w nim priorytety.

Przykładowo:

Biznes. Tu liczą się cyferki, wynik finansowy. Bez przychodu firma nie istnieje, więc cała reszta jest drugorzędna.

Sztuka. Tutaj króluje wrażliwość i ekspresja. Mogę coś przekazać, widzę i czuję rzeczy na innym poziomie. Mogę się z nimi podzielić i inspirować. Ah…

Sport. Bezczelnie precyzyjny wynik. Jaki czas na setkę, jaki rezultat meczu, ile kg w sztandze, jak wysoki sok.

Nauka. Ogromna wiedza. Stanowi ona najwyższą wartość, bo z definicji jest celem świata nauki.

Z moich doświadczeń wynika, iż nie każdy człowiek potrafi „wejść” do innego świata i zrozumieć panujący w nim system wartości. Najczęściej tarcia pojawiają się na linii biznes i reszta. Można pięknie śpiewać, szybko biegać, wynaleźć coś genialnego, ale jak na tym zarobić? (spytają się przedsiębiorcy)

Empatia. Uważam, że ta najprawdziwsza istnieje tylko wtedy gdy doświadczymy tego co druga strona. Takie doświadczenie jest jednak bezcenne, gdyż pozwala obracać się w wielu światach i rozwiązywać z pozoru nierozwiązywalne problemy.

Kiedyś przeczytałem, że „przechodząc na drugą stronę” o wiele łatwiej jest wynegocjować korzystne warunki. Potem zacząłem tego doświadczać. Doprowadziło mnie to do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem jest nie bać się tego, że jest się tylko człowiekiem, czasem po prostu mającym inne cele. Wydawałoby się to banalne, ale jednak nie każdy z tego korzysta.

Brak takiej świadomości sprawia, że często osądzamy innych nie wiedząc o nich prawie nic. Nie możemy się dogadać, bo myślimy tylko o tym, co ważne dla nas. Żyjemy w iluzji, że to nasz świat jest najważniejszy i nothing else matters.

A czasami wystarczy porozmawiać z kimś na zupełnie innym (głębszym) poziomie niż gadka o pogodzie i jakości dróg w Polsce. Takie podejście nieraz pozytywnie zaskakuje – polecam 🙂